Z Olchowca na salony Wiednia.

Zachęceni podmuchami ciepłego wiatru, wybraliśmy się na początku marca w Beskid Niski w poszukiwaniu pierwszych znaków wiosny. Na naszą wycieczkę mieliśmy jeden wolny dzień, dokładnie kilka godzin. Zdecydowanie wystarczająco, by zobaczyć jeden z najpiękniejszych wodospadów w tym Beskidzie i wejść na tańczącą na wietrze wieżę widokową na górze Baranie. To w sam raz by zachwycić…

Nieznajowa i Studencka Chatka.

Nieznajowa to nieistniejąca wioska w Beskidzie Niskim. Choć od XVI wieku żyły tu pokolenia Łemków, ciężko dziś szukać po nich śladów. Po II wojnie światowej wieś całkowicie opustoszała. 500 lat temu, w miejscu ujścia potoku Zawoja do Wisłoki niejaki Steczko Oleśko zapragnął założyć osadę. Był człowiekiem czynu, więc jak zapragnął, tak też zrobił. Sam król…

Chatka na Końcu Świata w Starym Łupkowie.

Pytany o najlepsze schronisko w Beskidach, zawsze w euforii odpowiadam jednym słowem i bez zastanowienia: „Łupków!”. Odwiedziny tej leżącej przy Przełęczy Łupkowskiej, na pograniczu Beskidu Niskiego i Bieszczadów, niepozornej chatki, to jak pałaszowanie porządnego andruta z  kakaową melasą. Na wstępnie mówisz sobie: „Tylko jeden kawałek”, a kończy się na zjedzeniu całego blatu i kilkudniowej wizycie…

Jezioro Klimkowskie na rzece Ropa.

Od siedmiu lat, gdy wreszcie puszczą ostatnie poranne przymrozki, a trawy pełne są cykającego robactwa, biorę namiot i razem ze znajomymi  jedziemy na parę nocy nad Jezioro Klimkowskie, potocznie zwane Klimkówką.  Miejsce nietypowe na mapie całego Beskidu Niskiego.  Dwadzieścia dwa lata temu spiętrzona woda na rzece Ropa zamieniła cichą, zamieszkałą dolinę w sztuczny i głuchy…

Czarne, Długie i Świerzowa Ruska. Najmniejsze schronisko w Beskidach.

Od dawna chciałem sprawdzić, co zmieniło się w okolicach, do których pierwszy raz przywędrowałem  dobre dziesięć lat temu. Przeszedłem więc z Małastowa, przez Krzywą i Wyszowatkę do Kotani, by rano przez Świerzową Ruską i Bartne dostać się do Gorlic. Dwudniowa wycieczka pozwoliła mi odwiedzić te najspokojniejsze, z ulubionych miejsc. Niezliczona ilość przydrożnych kapliczek, powojenne cmentarze i…

Polska Lackowa i Słowacki Busov.

Za nami dwudniowa wycieczka w rewiry konfederatów barskich, lasów intensywnie pachnących czosnkiem niedźwiedzim i cygańskich osad pod Busovem, pełnych wesołych dzieci. Nocowaliśmy w przepełnionej magią dolinie rzeki Biała, w nieistniejącej wsi Bieliczna, gdzie jeszcze 70 lat temu mieszkało ponad 200 osób. Dziś nie mieszka tam już nikt, a po dawnych mieszkańcach została jedynie wyremontowana niedawno cerkiew,…