Moja babcia, pochodząca z Załuża, pamięta, że jeszcze w latach 60. XX w. z kaplicy roztaczał się piękny widok na San (dziś widoczny jedynie szczątkowo). Istniały wtedy jeszcze żelazne barierki prowadzące do kaplicy, a we wnętrzu pod
ścianami pokrytymi polichromiami znajdowały się szczątki zmarłych. Obecnie otoczenie kaplicy jest zalesione i niełatwe do odnalezienia.